Jestem pełna zachwytu, kiedy patrzę, jak z jednej strony dzieci z zapałem decydują się na udział w zadaniach proponowanych przez ciocie.
Tu proces pieczenia chleba od mielenia do formowania bułek.
A potem jak wspaniale rozwijają swoją kreatywność, umacniają poczucie własnej wartości w zabawie, na którą same mają wpływ! Jak doskonalą swoje wybory, przyjęte rozwiązania, jak twórczo i bez ograniczeń działa ich mózg! Temat domku i warsztatu przewija się w przedszkolu nie po raz pierwszy. A jednak za KAŻDYM razem inaczej jest zbudowany, stosują inne materiały i kolory, mają nowe pomysły ulepszeń! Zachwyca mnie to w pełni
I okazuje się, że badania o różnicach mózgu płci męskiej i żeńskiej znajdują tu odzwierciedlenie. A jednocześnie obserwacje przedszkolnego życia pokazują, że da się te różnice pogodzić – chłopcy w czasie swobodnej zabawy skonstruowali ten wspaniały warsztat – najpierw w formie prostszej, potem pomysł ewoluował.

Dziewczynki w tym czasie zbudowały piętrowy domek, wzięły lale… pomyślały nawet o dzwonku do drzwi! A po jakimś czasie chłopcy przyszli „na nocleg” do tego domu! Niesamowite jak te niby odmienne światy dziewczęco-chłopięce niezależnie od wieku się przeplatają!
Oczywiście są dni, kiedy dziewczynki równie chętnie biorą „autka” a chłopcy budują „zagrodę”. Jednak za każdym razem twórczo współpracują i tworzą nową jakość tego, co jest im znane.
Paradoksalnie – im mniej gotowych zabawek, tym więcej możliwości wykorzystania tych znanych, pod warunkiem że mają szeroki zakres zastosowania :)!
Z ogromną radością sensu mojej pracy – Ciocia Magda 🙂







